Król II (opowiadanie)

Tekst jest drugą częścią do innego opowiadania, napisanego przez pewną znajomą. Nie sądzę jednak, żeby poznanie pierwszej części było bardzo istotne dla zrozumienia drugiej.

              Noc ustępowała miejsca szaremu, zimnemu świtowi. Królewna siedziała w parku na ławce, tuż obok nieczynnej czerwonej fontanny. Przyglądała się napisanym przed chwilą na asfalcie białą kredą słowom. Kawałek kredy ciągle tkwił w jej dłoni. Czytaj dalej

Reklamy

Bar (opowiadanie)

Ta noc była zupełnie inna od wszystkich, które dane mu było przeżyć do tej pory. W pewnym przynajmniej sensie, ponieważ pod pewnymi względami niczym się jednak nie różniła od całej reszty imprezowych okazji. Największym zaskoczeniem, zwłaszcza dla niego samego było to, że zdecydował się samotnie wybrać na miasto żeby powłóczyć się klubach i barach. Zawsze wydawało mu się, że robią tak tylko ci, którzy nie mają z kim się bawić i skazani są na samotność czy też jakieś przygodne znajomości. Sam niejako potwierdził tę tezę, jako że akurat nikt ze znajomych nie miał ochoty się z nim wybrać. Postanowił się jednak przełamać i sprawdzić, czy jest w stanie dobrze się bawić bez towarzystwa. Czytaj dalej

… (opowiadanie)

            Mam z tym Tekstem problem. Nie wyszedł do końca tak, jak się spodziewałem. Ma swoją dynamikę, ale nie jestem do końca pewny, jaki nadać mu tytuł. Jeśli masz jakieś koncepcje w tej kwestii, to proszę – podziel się nimi;)

To zdecydowanie nie był jej dzień. Wylądowała na tym pustkowiu zupełnie sama i nie bardzo miała jakikolwiek pomysł na to, jak się z niego wydostać. Nie to było jednak najgorsze. Zupełnie dobijała ją myśl, że tak naprawdę nie jest pewna, czy chce się jej stąd wydostawać. Czytaj dalej

Technik

Choć ten poranek nie różnił się niczym od niezliczonej ilości poprzednich, to jednak wstawał z łóżka w wyjątkowo dobrym nastroju. Nie przeszkadzało mu, że po jego opuszczeniu codziennie wykonuje te same czynności. Zazwyczaj nawet się nad nimi nie zastanawiał, ale dzisiaj sprawiały mu jakąś zagadkową przyjemność.

Z większą niż zwykle starannością ułożył pościel i nakrył ją kocem. Szybciej i dokładniej wykonywał wszystkie ćwiczenia gimnastyczne, dodając nawet po kilka powtórzeń ekstra. Bardziej ożywiony zameldował się pod prysznicem, pod którym śpiewał na cały głos do spółki z Bobem Marleyem. Przyrządził sobie ciekawsze śniadanie i skonsumował je z przyjemnością. Nawet zapach parzonej kawy sprawiał dziś intensywniejsze wrażenie. Czytaj dalej