Dobre chęci cz. 2

Dobre chęci cz. 1

Następne dni były przepełnione dla Olafa typowymi objawami narastającego zauroczenia. Myśli o Karolinie utrudniały mu skupienie się na czymkolwiek. Nawet ludzie w pracy kilkukrotnie dostrzegali jego rozkojarzenie. Ciągle miał przed oczami jej skupioną twarz, kiedy słuchała tego co mówił, mimo tego, że sądziła, że poświęca sobie zbyt dużo uwagi. Wspominał burzę rudobrązowych włosów, nieco pokręconych, lecz wciąż wdzięcznie spływających na jej delikatne ramiona. Po raz pierwszy zaczął się cieszyć, że w środę znów pójdzie na grupę. Nie był z tego powodu bardzo dumny z siebie, ale w czasie kolejnego samotnego weekendu próbował nawet wyśledzić ją na facebooku. Stety lub niestety nie udało mu się. Czytaj dalej

Reklamy

Dobre chęci cz. 1

I

– Znacie to uczucie, kiedy wszyscy rozchodzą się do swoich domów, do rodzin, przyjaciół i współlokatorów, a wy zostajecie sami? Albo kiedy kończy się jakaś przygoda, wspólny wyjazd, czy coś podobnego i musicie wrócić do pustych czterech ścian? Czy o was też wszyscy powiedzieliby, że umiecie żartować, że zawsze jesteście pogodni i mili, podczas kiedy czujecie się martwi w środku? Czytaj dalej

O życiu i śmierci słów kilka

Straszny ten tytuł, nie? Taki… nic nie mówiący. No bo w końcu co to znaczy „o życiu i śmierci”? Przecie w tym zamyka się całość ludzkiej egzystencji. A jakże ją opisać, zwłaszcza w kilku tylko słowach? Spokojnie, nie odbiło mi na tyle, żeby wierzyć w to, że jestem w stanie w jakikolwiek sposób wyczerpać niewyczerpywalne. Z drugiej jednak strony sądzę, że kilka uwag w miarę sensownych jestem w stanie przedstawić. Nawet jeśli jednak sensownymi się one nie okażą, to i tak mam zamiar to zrobić, ponieważ czuję taka potrzebę. Płynie ona z tego, co dane mi było doświadczyć w ostatnim czasie, a co w sumie dość mocno dotyczyło i życia i śmierci. No a czynnikiem spustowym, że się tak wyrażę, było niedzielne kazanie u krakowskich dominikanów. Nawet jeśli nie jesteście specjalnie religijni, to wybierzcie się czasem na mszę w którymś z ich klasztorów. Że warto mówi wam gość, który przez prawie cztery lata de facto nie chodził do kościoła. Czytaj dalej

Król II (opowiadanie)

Tekst jest drugą częścią do innego opowiadania, napisanego przez pewną znajomą. Nie sądzę jednak, żeby poznanie pierwszej części było bardzo istotne dla zrozumienia drugiej.

              Noc ustępowała miejsca szaremu, zimnemu świtowi. Królewna siedziała w parku na ławce, tuż obok nieczynnej czerwonej fontanny. Przyglądała się napisanym przed chwilą na asfalcie białą kredą słowom. Kawałek kredy ciągle tkwił w jej dłoni. Czytaj dalej

Bar (opowiadanie)

Ta noc była zupełnie inna od wszystkich, które dane mu było przeżyć do tej pory. W pewnym przynajmniej sensie, ponieważ pod pewnymi względami niczym się jednak nie różniła od całej reszty imprezowych okazji. Największym zaskoczeniem, zwłaszcza dla niego samego było to, że zdecydował się samotnie wybrać na miasto żeby powłóczyć się klubach i barach. Zawsze wydawało mu się, że robią tak tylko ci, którzy nie mają z kim się bawić i skazani są na samotność czy też jakieś przygodne znajomości. Sam niejako potwierdził tę tezę, jako że akurat nikt ze znajomych nie miał ochoty się z nim wybrać. Postanowił się jednak przełamać i sprawdzić, czy jest w stanie dobrze się bawić bez towarzystwa. Czytaj dalej

… (opowiadanie)

            Mam z tym Tekstem problem. Nie wyszedł do końca tak, jak się spodziewałem. Ma swoją dynamikę, ale nie jestem do końca pewny, jaki nadać mu tytuł. Jeśli masz jakieś koncepcje w tej kwestii, to proszę – podziel się nimi;)

To zdecydowanie nie był jej dzień. Wylądowała na tym pustkowiu zupełnie sama i nie bardzo miała jakikolwiek pomysł na to, jak się z niego wydostać. Nie to było jednak najgorsze. Zupełnie dobijała ją myśl, że tak naprawdę nie jest pewna, czy chce się jej stąd wydostawać. Czytaj dalej